Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Spółka z o.o. w Zamościu

  • Zakład Wodociągów i Kanalizacji - PGK Zamość
  • Oczyszczalnia Ścieków - PGK Zamość
  • Regionalny Zakład Zagospodarowania Odpadów w Dębowcu - PGK Zamość
  • Zakład Transportu Odpadów - PGK Zamość
  • Cmentrz Komunalny w Zamościu - PGK Zamość
  • Zakład Usług Komunalnych
  • iBOK - PGK Zamość
  • BIP - PGK Zamość
  • Facebook

Jak prawidłowo palić w piecu?


Wydobywający się z kominów ciemny i gęsty dym, który dusi nas już z daleka to częsty widok, jaki pojawia się w sezonie grzewczym. Dym jest rakotwórczy. Ten z drewna i węgla nie różni się znacząco składem od dymu papierosowego i działa na nasze organizmy podobnie, tylko wolniej, ponieważ wdychamy go w dużym rozrzedzeniu.

Czy można palić w piecu bardziej ekologicznie?

Najczęstszą i najbardziej tradycyjną metodą na rozpalenie w piecu jest technika rozpalania „od dołu”. Jak to wygląda w praktyce? Do pieca wkłada się rozpałkę, drewno i na wierzch wrzuca węgiel. Prosty schemat, lecz wiąże się z dużą utratą ciepła i niestety jeszcze większym zanieczyszczeniem powietrza, nie mówiąc już o marnowaniu pieniędzy. Opał, który pozostaje na wierzchu, zanim zacznie się palić, zostaje pod wpływem ciepła osuszony i zaczyna wydzielać parę wodną oraz gazy. Powoduje to znaczne obniżenie kaloryczności węgla. Dym jest podstawowym składnikiem paliwa i najbardziej kaloryczną jego częścią. W efekcie kopcenia, razem z dymem, czyli spalinami, które zanieczyszczone są pyłem, do atmosfery ulatnia się nawet 30% nietaniego opału. Oznacza to, że 1/3 ciepła, która powinna ogrzewać dom – ucieka w przestrzeń. Razem z nią pieniądze wydane na opał. Sytuacja powtarza się za każdym razem, gdy dokłada się kolejną porcję paliwa (węgla czy drewna), aby utrzymać pożądaną temperaturę. Co prawda w piecu jest już rozgrzany do około 1.000 st. C. żar, jednak gdy zasypie się go świeżym paliwem, zaczyna się proces powolnego podgrzewania nowej partii. W tym czasie, w postaci gęstego gryzącego dymu, wydzielają się gazy, które nawet godzinami mogą nie być spalane, ponieważ tyle – mniej więcej – trwa nagrzanie nowej warstwy paliwa do temperatury, jaka spowoduje ich zapłon. Im więcej paliwa zostanie dosypanego, tym dłużej palenisko będzie się ogrzewało do temperatury zapłonu. Powstające w ten sposób ogromne ilości gęstego dymu i sadzy nie tylko mocno zanieczyszczą powietrze, ale również zalegną we wnętrzu kotła i komina, negatywnie wpływając na ich prawidłowe funkcjonowanie.

Dlatego zalecane jest rozpalanie techniką „od góry”, niezależnie od jakości paliwa i typu pieca. Co to oznacza? Jest to po prostu zamiana ułożenia warstw w kotle, odwrotnie niż w przypadku techniki „od dołu”. W tym wypadku na sam dół daje się węgiel, następnie rozpałkę i na wierzch drewno. Przenosi się w ten sposób warstwę żaru z dołu na górę paleniska. Co to daje? Wydobywający się z warstwy nienagrzanego opału dym musi jeszcze przedostać się przez żar, a tu ulega całkowitemu spaleniu. Dzięki temu powstaje mniejsza ilość spalin, które wydobywają się do atmosfery przez komin oraz wytworzone zostaje zdecydowanie więcej ciepła, powstającego zamiast dymu. Przeprowadzone badania pokazują, iż taka niewielka zmiana w sposobie palenia powoduje ograniczenie emisji rakotwórczych substancji nawet o 70%! Rozpalanie w piecu techniką „od góry” nie tylko przyczynia się do poprawy jakości powietrza, ale pozwala także zmniejszyć wydatki, ponoszone na ogrzewanie nawet do 30%. Jednocześnie ułatwia utrzymanie kotła i komina w lepszym stanie, ponieważ nie osadza się w nich duża ilości sadzy. Metoda rozpalania „od góry” jest całkowicie bezpieczna i można stosować ją we wszystkich rodzajach pieców: kuchennych, kaflowych, kominkach czy kotłach zasypowych. Technika ta ma kilka minusów: potrzeba więcej czasu, aby kocioł się nagrzał i nie można dorzucić kolejnej porcji paliwa przed całkowitym wypaleniem poprzedniej. Za każdym razem cały proces rozpalania należy powtarzać od początku. Jednak, biorąc pod uwagę związane z nią oszczędności oraz ochronę środowiska, warto zdecydować się na tę metodę.

Czym najlepiej palić w piecu?

Z pewnością nie śmieciami. Najlepiej stosować węgiel kamienny, czeski, brunatny, ekogroszek, pellet, drewniany brykiet, niemalowane i niezaimpregnowane drewno.

 

Jak w sezonie grzewczym utrzymać ciepło w domu?

Należy grzać stale w całym domu, nie kilka godzin dziennie i tylko w jednym pomieszczeniu. Potrzebne jest utrzymanie stałej temperatury murów. Wentylacja i wietrzenie sprawiają, iż w domu jest cieplej. Dzięki temu ściany pozostają suche i łatwiej je ogrzać. Zatykanie kratek wentylacyjnych i szczelin okiennych powoduje zakłócanie obiegu powietrza w pomieszczeniach, co przyczynia się do wzrostu wilgoci, która bardzo łatwo wnika w mury. Czyszczenie pieca zdecydowanie poprawia jego pracę. Potrzebne są również przeglądy kominiarskie, wykonane przez uprawnionego mistrza kominiarskiego. Czyszczenie komina w domach jednorodzinnych można przeprowadzać samodzielnie. Według rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków i innych obiektów budowlanych i terenów, w domu, w którym pali się paliwem stałym, np. węglem lub drewnem, wymagane jest czyszczenie przewodów wentylacyjnych, dymowych oraz spalinowych co najmniej cztery razy w roku. Dwa razy w roku czyszczeniu trzeba poddać przewody w domach opalanych gazem, olejem lub innym paliwem ciekłym. Prawidłowe eksploatowanie urządzeń grzewczych oraz systematyczne kontrolowanie przewodów wentylacyjnych i domowych jest bardzo ważne. 

Uwaga na czad!

Czad (tlenek węgla) to produkt uboczny każdego procesu spalania. Jest bezbarwnym, bezwonnym i śmiertelnie niebezpiecznym gazem, silnie toksycznym, do którego wykrycia w powietrzu wymagany jest specjalistyczny sprzęt. Wysokie stężeniach tlenku węgla w otoczeniu może doprowadzić do śmierci już po paru wdechach. Objawy łagodnego zatrucia czadem to: bóle głowy, wymioty, senność. W momencie wystąpienia tych dolegliwości należy natychmiast wywietrzyć mieszkanie/dom i sprawdzić wentylację.